Dziennik Podróży
Whisper 2 kotwiczy w Nowym Jorku
Wreszcie The City. Już z daleka widzimy wieżowce Manhattanu i z niecierpliwością wypatrujemy Statui Wolności. Read the rest of this entry »
Z prądem i pod prąd – rzeką Hudson do Miasta Które Nigdy Nie Śpi
Przed nami ekscytujący, jak nam się wydaje, odcinek „whisperiady” – legendarna rzeka Hudson oraz to, co kryje się u jej ujścia – Nowy Jork, znany jako The City. Read the rest of this entry »
Ale kanał! – Whisper wśród zielonych pól i lasów Ameryki.
W Buffalo zaczyna się rzeczno-kanałowy odcinek naszej podróży. Read the rest of this entry »
Detroit, Erie i Buffalo – „Możliwy deszcz i burze”
Rzeka Saint Claire niesie nas wartko w stronę Motown. I tak po niemal trzech tygodniach żeglowania znajdujemy się znów blisko domu – niespełna 60 mil od Ann Arbor. Read the rest of this entry »
Huron – pierwszy sztormik, wróbel i 51 stan USA
Rankiem, cichaczem (bo na żaglach) wymykamy się z portu. Żegnamy jezioro Michigan, po którym zostanie nam na długo zapas wspomnień o złotych plażach i turkusowych zatokach, i witamy Huron – drugie z trzech Wielkich Jezior na naszym szlaku. Read the rest of this entry »
Mackinac – Rafy, wodotryski i wybuchająca śmietana
O świcie podnosimy kotwice (obie) i opuszczamy Garden Island kierując się na wyspę Mackinac – turystyczną mekkę nadzianych Amerykanów. Read the rest of this entry »
Minis Gitigaan – 3,500 Indianskich duchów
Nie odnalazlszy skarbu Króla Bobrów postanawiamy chociaz odwiedzic miejscowych Indian. Ruszamy na otoczona skalistymi rafami Garden Island, czyli Wyspe Ogród. De facto za sprawa Brytyjczyków, a pózniej Amerykanów wyspa od lat jest juz opuszczona, jednak jeszcze w XIX wieku kwitla tutaj Indianska osada.
Archipelag Wyspy Bobra – High Island
Znów jako jedyni na jeziorze Michigan płyniemy nocą. Wygląda na to, że żeglarstwo w tych okolicach złote lata ma już za sobą. Read the rest of this entry »
South Manitou – plaża, wrak i rozbita noga
Po południu wypływamy z Leland i obieramy kurs na Południową Wyspę Manitou. Read the rest of this entry »
Leland – Pierwszy pasaż i kiełbasa w rybnym
Choć jeszcze kilka miesięcy temu (ba, nawet tygodni!) wydawał o się to nie realne, jednak wypływamy z Muskegon na szerokie wody jeziora Michigan. Read the rest of this entry »