Łódka

Dumna wspólwlascicielka WhisperII – styczen 2007

Jest 6 stycznia 2007. Stan Michigan skuty lodem, temperatura mocno na minusie gdy w sobotni poranek wybieramy się z przyjaciółmi z Ann Arbor, Ryanem i Katką, do mariny Torresena w Muskegon by kupicć łódkę, która wkrótce zabrać nas ma aż do Polski.Nie przyjeżdżamy tu kompletnie na ślepo. Za nami godziny spędzone na internecie oraz rozmowa telefoniczna z Dickiem Mulvey, który zajmuje się sprzedażą łódek w marinie Torresena.

Na oku mamy trzy jachty w cenie ponizej $10.000, odpowiadające nam wielkością. Szwędamy się po betonowym placu zastawionym jachtami. Nagle jest! Zgrabna i zielona. „Jaka fajna lódka”! cisnie sie na usta. UWAGA!: okazuje sie, że w łódce też można się zakochac. Jest to niebezpieczny stan ducha, w którym resztki rozsądku ulatują, a rozum, niczym średniowieczna scholastyka, staje się sługą wiary. Whisper, jak sie okazało, został wystawiony na sprzedaż przez fundację charytatywną, której został z kolei przekazany jako darowizna przez córkę zmarłego właściciela. Cenę sugerowaną $6800 za podpowiedzią Dicka zaskakująco łatwo daje się zbić do $1500 i 19 stycznia, w dniu 27 urodzin Piotrka, trochę z niedowierzaniem stajemy się właścicielami zielonej łódki. Śmieszne, bo staje sie tak trochę na przekór sugestiom Dicka, który pózniej wyznaje nam, iz nie sądził, że uda sie uratowac Whispera przed pocięciem na kawałki.

Przez następne pól roku każdą wolną chwilę poświęcamy na przygotowania do rejsu. Nasze wynajęte mieszkanko, ku niewątpliwej uciesze sąsiadów, zamienia się w warsztat szkutniczy, a w każdy weekend zabawiamy się szlifowaniem, laminowaniem i lakierowaniem. Do tego dochodzi przeczesywanie internetu w poszukiwaniu okazyjnie sprzedawanych kotwic, lin, żagli i innego potrzebnego sprzętu. Nie raz czuliśmy się przygnieceni ogromem pracy, jaką na siebie wzięliśmy i tylko wizja tropikalnych wysp wyłaniających się zza horyzontu podtrzymywała nas na duchu.

Whisper II to Columbia 29, dzieło firmy „Plastic Laminates„, poźniej przemianowanej na „Columbia Yachts”. Zbudowana została w 1969 roku (zgodnie z papierami) w Costa Mesa w Kalifornii jako 20 łódka w serii. Bylo to w czasach, gdy laminat szklany stanowił jeszcze technologię nowatorską i nie do końca poznaną. Łódki budowano w oparciu o zmodyfikowane projekty jachtów drewnianych i „na wszelki wypadek” nie żałowano laminatu. W wyniku tych praktyk jachty z lat 60-tych zbudowane są bardzo pancernie jak na dzisiejsze standardy.

Columbia 29 zaprojektowana została przez parę inżynierów Sparkman & Stephens, znanych jako twórcy projektów szesciokrotnych obrońców Pucharu Ameryki. Pomyślana była jako łódka dla amerykanskiej rodziny, którą można wygodnie popływać podczas weekendowego wypadu, jak i pościgać się w klubowych regatach. Jak widać, po kilku przeróbkach, można zamienić ją w mały, ale smiały, jachcik dalekomorski.

Jak na współczesne standardy Whisper II jest łódką wąską, głęboko zanurzoną, o niskiej burcie i ciężką. Wszystkie te cechy Czesław Marchaj, guru hydro- i aerodynamiki, wymienia w swojej książce „Dzielność morska” jako zwiekszające bezpieczeństwo i komfort w trudnych warunkach pogodowych (tak tak, chodzi tu o sztormy i gigantyczne fale na oceanie!). Ze względu na te właśnie cechy zdecydowaliśmy się na Whispera. To czym łódka zdradza swoje weekendowe przeznaczenie to wielkie okna, obszerna zejsciówka oraz brak urządzeń kotwicznych, handrelingów i sztormrelingów (chodzi o rączki do trzymania sie i barierki zapobiegające wypadnięciu za burtę).

A oto suche fakty:

Długość całkowita: 28.5′/8.7m
Długość linii wodnej: 22.5′/6.5m
Szerokość: 8′/2.4m
Zanurzenie: 4′/1.2m
Wyporność: 8400 lb/3.8t
Balast: 4120 lb/1.9t
Powierzchnia ożaglowania: 382’2/35m2
Silnik: Universal Atomic 4 (benzynowy, 4 cylindry, 30KM + 10 gal/38L bak)

Skan folderu reklamowego Columbii 29 (starsza wersja z innym układem kabiny niż Whisper) można zobaczyc tutaj a opis tutaj.

 

 

W ramach przygotowan do naszej wyprawy musielismy dokonac nastepujacych modyfikacji:

- wymiana okien na lexanowe (plastik używany do budowy tarcz policyjnych :);
- zamocowanie porządnych handrelingów;
- zakup trzech kotwic: Fortress FX23, Delta 35lb/16kg oraz Lewmar Claw 7.5kg. Dwie pierwsze zaczepione do 40 stóp/12m łańcucha HT 5/16″ oraz 200 stóp/60m liny nylonowej 3/4″. Trzecia – 20 stóp/6m łańcucha i 200 stóp/60m liny nylonowej 1/2″;
- Instalacja dwóch akumulatorów od wózków golfowych, co daje baterię 12V 200Ah;
- Instalacja baterii słonecznej 100W wraz z regulatorem napięcia oraz transformatorem 12V na 110V;
- Wymiana kompasu, głębokościomierza, radia i UKF-ki;
- Zakup EPIRB-a, GPS-a, sekstantu, dwóch kombinezonów ratunkowych, czterech kamizelek ratunkowych, flar i rac dymnych;
- Zakup dingi (małej łódeczki, którą można dopływac z łódki na plażę, a na codzień holowanej za rufą);
- Zakup zapasowych używanych żagli: genua, grot, fok sztormowy;
- Instalacja starego autopilota, a po jego „śmierci” zakup nowego.

Poza tym musielismy „odświerzyć” nieco naszą lódkę, czyli:

- wzmocnić okucia sztagu i achtersztagu;
- pomalować dno farbą antyporostową;
- nawoskować kadlub;
- wyremontować suwklapę, forklapę, klapy bakist w kokpicie i… końca nie widac :(
- polakierować wszystkie drewniane elementy na pokładzie;
- wymienić listwę odbojową oraz szyny wózków szotowych;
- zalaminowac pęknięcie kadłuba przy śrubie (ślady po dawnych naprawach…)
- uszczelnić kibelek;
- pomalować sufit w kabinie;
- wylaminować i polakierować podłogę;
- przerobić dwie koje w forpiku na „łoże małżeńskie” ;)
- uruchomić jakoś starożytny silnik.

Część z tego robiliśmy już w drodze na Wielkich Jeziorach, część w Nowym Jorku a kilka spraw pozostało jeszcze do zrobienia…
Po przepłynięciu Atlantyku, oraz mieszkajac na lódce przez trzynaście miesięcy możemy powiedzieć, że nasz wybór był słuszny. Whisper jest łódką odpowiedniej wielkości dla dwóch osób, (można ścisnąć nawet cztery, ale trzeba się bardzo lubić…) Przy dobrym wietrze przebieg 120 mil morskich na dobę nie jest wydarzeniem wyjątkowym i jak dotąd przy najgorszej pogodzie nie mieliśmy wrażenia żeby łódka miała nas zawieść.

WykopBlipTwitterGoogle GmailShare

2 Responses to “Łódka”

  • Richard:

    I hope you get my email. I am the previous owner of Whisper II!! I live in Spring Lake Michigan, next to Muskegon. I was so happy to see Whisper II on such exciting adventures. Just the kind of adventures my wife and I dreamed of but never had the time nor the courage to do. Is she still sailing? Is she really in Poland? She deserved to be with you, and if she has a soul, she lives out the remainder of her life happy I’m sure. Can you tell me if she is still with you. She was such a wonderful boat. Thanks for your time. Hope you get this.

  • Piękna sprawa mieć taką łódkę. Po odrestaurowaniu wygląda jeszcze lepiej. Życzę wszystkiego dobrego i udanych podróży !

Leave a Reply