O nas
Magda Dąbrowska
Urodzona 17 września 1981 roku w Warszawie, dziewczyna ze Śródmieścia, z żeglowaniem miała niewiele wspólnego, z wyjątkiem może jednego
obozu w Augustowie, na którym większość czasu spędzała w pubie lub na kajaku… Przygodę z żaglami zaczęła dopiero, gdy poznała Piotrka, swojego obecnego męża. Zalew Zegrzyński i Mazury stały się głównymi ośrodkami treningowymi, ale też szkołą życia (do dziś z łezką wspomina obozy żeglarskie Klubu Orlik pod komendą Jacka Kolipińskiego). Potem rejsy na Alefancie po zimnych wodach Norwegii i Irlandii utwierdziły ją w przekonaniu, że na świecie są rzeczy, które warto zobaczyć na własne oczy, nawet jeśli trzeba do tego wstawać o 5.00 rano. W lipcu 2006 roku dzielnie broniła się przed atakami ze strony komisji egzaminacyjnej na Wydziale Psychologii UW w rezultacie zostając magistrem. Do USA przyjeżdża „za mężem” we wrześniu 2006, zupełnie nie podejrzewając jak potoczą się jej losy. Wkrótce znajduje się w samym środku marzenia Piotrka i sprawdza się jako Pani admirał na okręcie Whisper II. Po 13 miesiącach na morzu powraca do Polski. W 2009 nie może się powstrzymać i znowu ląduje na pokładzie Whispera wyruszającego na daleką północ.
kontakt: klusex[małpa]gmail.com (w miejsce [małpa] trzeba wstawić @ )
Piotrek Jabłoński
(Wreszcie o mnie!)
Piotrek to również warszawiak, rocznik 1980. Żegluje od kiedy pamięta, a zapewne i dłużej. Tak to jest w
rodzinie zapalonych żeglarzy. Żeglowanie po niezapomnianych Mazurkach, potem sztormy na Bałtyku, wreszcie Norwegia, Irlandia a nawet raz się załapał jako oficer na pokładzie Pogorii na rejs po morzu Śródziemnym. Po drodze zaliczał egzaminy żeglarskie, ostatni to Jachtowy Sternik Morski oraz Młodszy Instruktor Żeglarstwa. Hobbistycznie płetwonurek CMAS*. Zawodowo filozof z dyplomem Uniwersytetu Warszawskiego, a czasem psycholog a nawet fizyk. W USA znalazł się jako stypendysta Fulbrighta na Uniwersytecie Michigan. Szybko odkrywa, ze nawet głodowe stypendium daje szanse odłożenia funduszy na kupno starutkiego jachciku i wyruszenie na oceany. Tak marzenia dzieciństwa powoli sie realizują. Spędza 13 miesięcy na morzu dowodząc swoim małym okrętem i bezpiecznie sprowadzając go do Polski. W 2009 z braku lepszych pomysłów organizuje wyprawę Whispera na Spitsbergen. Trzy miesiące w lodach Arktyki to niezwykłe przeżycie zakończone pełnym sukcesem. W 2010 spędza 4 miesiące prowadząc jacht Mateńka po Morzu Śródziemnym i Atlantyku. W międzyczasie bierze udział jako oficer i nauczyciel w XVII i XVIII Szkole Pod Żaglami. Na koncie nazbierał ponad 30 tysięcy mil morskich.
kontakt: pjablon[małpa]o2.pl
to co zrobiliscie jest niesamowite,prosze o pomoc chcialbym kupic jacht zagle 46-50 stop w europie za ok.100000 eur.nie starszy jak 2004 i ewentualnie goscic was na nim mam pare namiarow brokerow ale moze cos bezposrednio od wlasciciela lub od firm czarterowych albo cos uszkodzonega za kazda pomoc i odpowiedz bede zobowiazany,dzieki ,ahoj-jarek